Brit Floyd

Warszawa: Hala Torwar, 16.11.2015.

Nie będę się rozpisywał, bo nie o to tu chodzi. Krótko, najlepszy koncert zespołu, który od lat wykonuje utwory Pink Floyd, na jakim miałem przyjemność być. I pod względem muzycznym jak i wizualnym. Nie obchodzi mnie czy ktoś inaczej sądzi o tego typu projektach (cover bandy). Jeśli ktoś bierze się za granie utworów najwspanialszego zespołu rockowego w historii muzyki rozrywkowej (moja opinia) to nie może być to szaleniec tylko pasjonat w 100%, który dodatkowo jest uzdolnionym muzykiem.
Po raz kolejny mam dowód, że od czasów trasy The Division Bell, nikt tak emocjonalnie nie wykonuje utworu "A Great Gig In The Sky" co Ola Bieńkowska. Za każdym razem niepowtarzalne.
Zaskoczenie? Mimo wszystko, "singlowa" wersja "Echoes" i dużo materiału z "mechanicznego" "A Momentary Lapse Of Reason" z "Yet Another Movie" na czele.
Rozczarowanie? Zdecydowanie frekwencja. Najgorsza ze wszystkich wizyt zespołu. Bez komentarza.

"Przepraszam" za bogatą galerię. Zapraszam do oglądania.

Kliknij tu aby zobaczyć więcej zdjęć